Nie mam pojęcia, skąd mu to przyszło do głowy, ponieważ haki samochodowe to nie jest kurs języka niemieckiego ani nic takiego, co by niespodziewanie mogło okazać się życiową pasją i powołaniem. Niemniej jednak zakupił już haki samochodowe i zamierza je z zyskiem odsprzedać na Allegro, a potem rozpocząć mały biznes. Nie wiem,czy haki samochodowe same w sobie to taki super pomysł, więc podrzuciłam mu pomysł, żeby sprzedawał również inne rzeczy związane z autami. Być może nie z miejsca same samochody, tylko jakieś alufelgi czy inne części.. Ja się na tym nie znam, ale on powiedział, że przemyśli propozycję, chociaż ze sprzedaży samych haków również można mieć przyzwoite pieniądze i tworzyć niszę, ściągając oryginalne modele, których nigdzie nie można kupić, a ewentualnym zainteresowanym z tego powodu podbić z korzyścią dla siebie cenę.

Ja wolę nadal zajmować się tym, co robiłam, czyli licytacją robótek ręcznych. Mogę dzieki temu posiedzieć sobie w domu, opiekować się dziećmi i tak dalej. Nie ma może z tego jakiś kokosów, ale na rachunki starcza, a na całą resztę pracuje mój mąż. Mnie taki układ jak najbardziej odpowiada.

Królewskie, bo podobne


Miejmy nadzieję, że lubisz czytać, bo